Potrzebuję pomocy!

  • Zostałeś ranny w wypadku?
  • Twój bliski zginął w wypadku?
  • Twoja rodzina cierpi z powodu złego stanu zdrowia bliskiego?
  • Czujesz się oszukany przez ubezpieczyciela?
  • Od wypadku nie minęło 20 lat?

BEZPŁATNIE SPRAWDZIMY TWOJĄ SPRAWĘ!

Zadzwoń do nas
801 120 020

lub

Wyślij e-mail
skorzystaj z formularza

UTP zapłaci 420 tys. zł rodzinie zmarłej studentki

420 tysięcy złotych musi zapłacić Uniwersytet Technologiczno-Przyrodniczy rodzinie zmarłej po tragicznych otrzęsinach w 2015 roku studentki. Sąd Apelacyjny w Gdańsku uznał, że to sprawa "wielkiej rangi". Wyrok jest prawomocny.

Wyrokiem z dnia 25 marca 2019 r. Sąd Okręgowy w Bydgoszczy w I Wydziale Cywilnym zdecydował, że czworo członków rodziny zmarłej studentki UTP, 24-letniej Pauliny, ma otrzymać odszkodowanie. Najwyższe to 180 tysięcy złotych dla matki, 120 tysięcy dla ojca i po 60 tysięcy dla dwóch sióstr. Wszystko z odsetkami ustawowymi od momentu wniesienia pozwu, czyli od lutego 2016 roku.

Sąd nakazał także pobrać od pozwanego uniwersytetu na rzecz Skarbu Państwa Sądu Okręgowego w Bydgoszczy kwotę 22.649,80 zł z tytułu zwrotu części kosztów sądowych.

W piątek (14.02) Sąd Apelacyjny w Gdańsku oddalił apelacje pełnomocnika Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego. Wyrok jest prawomocny, ale uczelnia może próbować wystąpić o jego kasację.

Podczas posiedzenia w SA dzień wcześniej, Robert Jaroszewski, pełnomocnik bydgoskiej uczelni, uzasadniał apelację tym, że wyrok Sądu Okręgowego w Bydgoszczy jest "powierzchowny i nieprzemyślany merytorycznie", a UTP nie ponosi odpowiedzialności za śmierć trojga studentów podczas otrzęsin w październiku 2015 roku.

- Sąd oddalając apelację pozwanego uniwersytetu zważył, iż wbrew twierdzeniom skarżącego, pozwany jest odpowiedzialny za działania swojego organu jakim jest rektor - informuje Joanna Organiak, koordynator ds. kontaktów sądu ze środkami masowego przekazu SA w Gdańsku - Od rektora, co podkreślił sąd w ustnych motywach rozstrzygnięcia, należy oczekiwać szczególnej staranności w dbaniu o zachowanie bezpieczeństwa i stosowania obowiązujących przepisów prawa na terenie uczelni. Sąd zaznaczył, że imprezy związane z otrzęsinami były organizowane na uczelni od 15 lat i zazwyczaj uczestniczyło w nich znacznie więcej aniżeli 500 osób, a skoro tak to już chociażby z tego względu impreza organizowana przez organy samorządu studenckiego w październiku 2015 r., spełniała warunek uznania jej za imprezę masową.

Joanna Organiak kontynuuje: - Dysponując tą wiedzą rektor winien uzależnić wyrażenie zgody na jej zorganizowanie od spełnienia wymogów z ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych, w tym m.in. obowiązku posiadania opinii komendanta policji i Państwowej Straży Pożarnej dotyczącej środków potrzebnych do zabezpieczenia imprezy, zezwolenia na przeprowadzenie imprezy masowej, graficznego planu obiektu, na którym ma być przeprowadzona impreza masowa, wraz z jego opisem, zawierającym m.in. oznaczenie dróg ewakuacyjnych, itp. Zaniechanie powyższemu czyni zachowanie rektora zawinionym, a tym samym uprawnionym jest wyprowadzony przez Sąd Okręgowy wniosek, że pomiędzy tymże zaniechaniem a powstałą szkodą występuje adekwatny związek przyczynowy. Przedmiotowe ustalenie prowadzi zaś do wniosku, że pozwany ponosi odpowiedzialność za zaistniałą szkodę, a w konsekwencji zobligowany jest do wypłacenia żądanego przez powodów zadośćuczynienia w wysokości wskazanej w zaskarżonym wyroku sądu I instancji.

Wyrok z grudnia 2019

Przypomnijmy, że wyrok w sprawie karnej zapadł w grudniu ub. roku. Z orzeczeniem sądu nie zgadza się prokuratura, która także wniosła apelację. Termin nie jest znany.

Były rektor, prof. Antoni B. został skazany na karę pół roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Musi też zapłacić grzywnę w wysokości 100 stawek po 100 zł. Z kolei Ewa Ż., była przewodnicząca uczelnianej rady samorządu studenckiego została również uznana winną zarzucanych jej czynów i ukarana karą roku więzienia w zawieszeniu na dwa. Dostała do zapłaty grzywnę w wysokości 200 stawek razy 50 zł.

Wobec Andrzeja Z., szefa ochrony w firmie, która miała feralnego dnia zabezpieczać teren imprezy, sąd orzekł karę 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu. Z. musi też zapłacić grzywnę 7000 zł.

Tragedia na UTP

Tragedia wydarzyła się w nocy z 14-15 października 2015 roku. W wyniku stratowania przez tłum ściśnięty w łączniku między dwoma uczelnianymi budynkami zmarły dwie studentki w wieku 24 i 20 lat oraz 19-letni student. Prokuratura postawiła oskarżonym zarzuty m.in. złamania ustawy o imprezach masowych i sprzedaży alkoholu bez zezwolenia. Byłego rektora i prorektora oskarżano o niedopełnienie obowiązków.

Źródło: Express Bydgoski

Inne aktualności